Rejestracja | Logowanie | Poczta
Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI
Strona głównaHistoria KołaSkładki i opłaty w 2011 rokuFotogalerie
Wyszukiwanie
Ostatnie wpisy Aktualności
Mateusz Kusiak
(Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI)
Maciej Segieda
(Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI)
Adrian Grzybowski
(Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI)
Maciej Mrozinski
(Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI)
Maciej Moch
(Koło PZW nr 37 Zegrze CSŁiI)
 
Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami wpisz poniżej swój adres e-mail


 Zaznacz aby się wypisać

Skomentuj ten artykuł

NA RYBY 2010! Tylko po co? - czyli potargowe refleksje...

Przed napisaniem tego artykułu długo czekałem aż opadną ze mnie emocje. Po mojej wizycie 12-go marca na "targach sprzętu wędkarskiego", taką właśnie należy stosować pisownię i wcale nie zrobiłem błędu w nazwie własnej... I właśnie ... to krótkie zdanie oddaje moje wrażenia jako wędkarza z tej imprezy i jest lepsze niż wersja na gorąco - czyli całkowicie w druku "wygwiazdkowana"...

Moja frustracja wcale nie spowodowana była tym, że nie mogłem kupić nowinek z naszej wędkarskiej branży... Jako pokolenie, które wie co to "Kapitał" Marksa i kapitalizm od berlińskich chodników przez burzliwe lata 90-te do 1-go wielkiego kryzysu XXI wieku, rozumiem że nakłady poniesione na produkcję i reklamę nowych produktów muszą się zwrócić zwłaszcza przez system dystrybucyjny, gdyż inaczej my wędkarze moglibyśmy zaopatrywać się w sprzęt tylko raz w roku - zniknęłyby sklepy wędkarskie, gdzie na co dzień kupujemy zwłaszcza żywe przynęty ale nie tylko... Jednak żeby coś sprzedać w dzisiejszych czasach trzeba to wypromować i to nie tylko w jednym medium ale w kilku, aby dotrzeć do wszystkich potencjalnych odbiorców towaru, dotyczy to takiego specyficznego segmentu rynku jak nasz. Nie każdy z naszego grona jest tradycjonalistą i czytuje tylko gazety, nie każdy jest "techmanem" i wszystkie wiadomości czerpie tylko z internetu, bo większość z nas wie dobrze, że badań organoleptycznych nie można w naszym hobby zastąpić tylko papierem albo ekranem komputera nawet jeśli tam jest film na Youtube. Jednak moje wyznaczniki nie miały się w żaden sposób do tego co zobaczyłem. Jeśli ubiegły rok był najgłębszym w kryzysie to wystawy z Torwaru pamiętałem przez cały rok, aż do tegorocznych targów i będę pamiętał do przyszłego roku, bo z tegorocznych poza kilkoma wyjątkami nie było czego zapamiętać - czyżby rację mieli ci, którzy nie wierzyli w zieloną mapkę naszego kraju za plecami Pana Premiera?!

Zaczęło się zaraz po wejściu, bo gdzie tu te targi cisnęło się pytanie, jednak je znalazłem - ruch mały ale oddający ilość wystawców (ich nie było, to i zwiedzających też zabrakło, bo wbrew niektórym życzeniom - wędkarzom i entuzjastom równoległych targów, tj. "XXII Targów Sportów Wodnych i Rekreacji WIATR I WODA" jest najczęściej nie po drodze - stanowią dla siebie zazwyczaj "konkurencję środowiskową"). Nie wierząc w to co zobaczyłem udałem się do informacji w holu przed halą wystawową, żeby się dowiedzieć gdzie jest pozostała część stoisk wystawców wędkarskich, a tu niespodzianka - to co znalazłem sam to już było wszystko, z niedowierzania zakupiłem za 5 zł katalog targowy. I to już był koniec marzeń o "wędkarskim eldorado".

Spośród wystawców nie można nie wymienić następujących: HARJUS (reprezentujący LOVEC RAPY), M-ELEKTROSTATYK, TROFEUM, LEMIGO, SPIN-MAD, THINK BIG, GOODMEN, "Wędkarstwo Moje Hobby", "Wędkarski Świat" czy Kaliber. Inne stoiska moim zdaniem miały marginalne znaczenie, wśród nich niestety znalazły się także "Wiadomości Wędkarskie". Najciekawiej zaprezentowano ofertę woblerów Lovec Rapy, ale ciekawy asortyment oferowało Trofeum (kolejny gracz na rynku karpiowym) i M-Elektrostatyk. Na stoisku WMH można było nabyć najnowszy numer wymienionego miesięcznika, choć w kioskach jeszcze nie było jego premiery, natomiast na stoisku "WŚ" wypełnienie ankiety czytelniczej nagradzano kalendarzem wędkarskim. Jednak targi jako impreza zdecydowanie mnie zawiodły i jest mi osobiście przykro jeśli ktoś wydał nawet te niewielkie pieniądze za moją namową z początku marca na tejże stronie. Jedynym "plusem" organizacyjnym tej imprezy, o którym nie mógłbym nie wspomnieć to system dystrybucji (sprzedaży) biletów - sieć EMPIK - to akurat był strzał w przysłowiową "10", zwłaszcza jeśli ktoś pamięta ubiegłoroczne stanie na mrozie pod Torwarem. Na koniec jedno tylko życzenie - nigdy więcej takiej imprezy pod tak dumnym szyldem. Kilka zdjęć z "imprezy" znajdziesz w =>Fotogalerii<= .

Tekst: Daniel Czekalski

 

KOMENTARZE

Dodaj komentarz do tego artykułu jako pierwszy



Osób na stronie: 1 - Odwiedzin: 878435